Tag: dbanie o siebie

PRZEGLĄD ROKU, CZYLI 16 RZECZY, KTÓRE UDAŁO MI SIĘ ZROBIĆ W 2016 ROKU

Pomimo, że mamy już drugi tydzień stycznia, absolutnie nie chciałam rezygnować z tego artykułu i dzisiaj, nie oszukując Was, po kilku już próbach, siedzę wygodnie w swoim ulubionym fotelu z kocykiem na nogach i kalendarzem w dłoni (brakuje mi tylko kota na kolanach), biorę się za przegląd 2016 roku, który był dla mnie wyjątkowo dobry. I z pewnością wielu rzeczy w tym momencie jeszcze nie pamiętam, jednak już czuję, że to był szczególnie ważny dla mnie czas, bo wiem, że w końcu postawiłam na siebie i zaangażowałam się w swoje marzenia i cele, w taki sposób, w jaki powinnam to zrobić od dawna. Nie przeciągając tego i tak długiego wstępu, zacznijmy to podsumowanie roku.

Holistyczne przygotowanie na sezon zimowy – 7 kroków, aby nie dać się zimie

Ostatnie opady śniegu zainspirowały mnie do tego, aby stworzyć wpis traktujący o właśnie o tej najchłodniejszej porze roku. Jako że jakiś czas temu napisałam już artykuł o tym w jaki sposób zimne powietrze czy ogólnie chłód działają na naszą korzyść, tym razem postanowiłam, że podejdę do tematu bardziej praktycznie.

Późna jesień jak i zima to czas kiedy wyjątkowo jesteśmy narażeni na wszelkie przeziębienia i choroby. Jednak, jak zapewne zauważyłeś, w temacie artykułu użyłam słowa ‘holistycznie’, czyli całościowo, czyli nie tylko o fizyczne symptomy się tutaj rozchodzi. Brak słońca i krótki dzień mogą powodować znacznie poważniejsze skutki, aniżeli bakterie i wirusy czyhające w powietrzu. Czy wiedziałeś, że sezon zimowy to czas, kiedy popełnianych jest najwięcej samobójstw? To wyjątkowo trudny czas dla naszego umysłu, jeśli odpowiednio nie przygotujemy się do tego okresu.

Co jem w ciągu dnia? Wegetariański Foodbook

Zacznę od tego, że nigdy nie pomyślałabym, że kiedykolwiek napiszę taki artykuł. Nawet myśląc nad samym tytułem, uśmiechałam się mimowolnie. Co jem w ciągu dnia – wegetariański Foodbok? Ja Gosia, która gotować jakoś bardzo nie potrafiła, pisząca bloga o rozwoju osobistym, teraz będzie pisać o tym, co jadła w ciągu dnia! „Kogo to interesuje co Ty jadłaś?” – taki głos od razu pojawił się w mojej głowie. A interesuje! I czytelników bloga i subskrybentów kanału na YT – odpowiadam temu ograniczającemu głosowi. O dziwo, od razu się uciszył.

Czy warto przejść na wegetarianizm lub weganizm?

Nie jestem weganką. Nie jestem nawet wegetarianką. Ale nie lubię mięsa i go nie jem. Dlaczego zatem, na pytanie: „Czy jesteś wege?” odpowiadam: „nie”? Z dwóch powodów. Po pierwsze nie lubię przypisywać się do żadnych grup, bo po prostu nie lubię klasyfikacji. Po drugie zjem czasem jajko lub ser kozi, (zatem odpada weganizm), a nawet czasem zdarzy mi się zjeść rybę (odpada wegetarianizm). Widzisz, żadna ze mnie wegetarianka.