Tag: dbanie o siebie

Holistyczne przygotowanie na sezon zimowy – 7 kroków, aby nie dać się zimie

Ostatnie opady śniegu zainspirowały mnie do tego, aby stworzyć wpis traktujący o właśnie o tej najchłodniejszej porze roku. Jako że jakiś czas temu napisałam już artykuł o tym w jaki sposób zimne powietrze czy ogólnie chłód działają na naszą korzyść, tym razem postanowiłam, że podejdę do tematu bardziej praktycznie.

Późna jesień jak i zima to czas kiedy wyjątkowo jesteśmy narażeni na wszelkie przeziębienia i choroby. Jednak, jak zapewne zauważyłeś, w temacie artykułu użyłam słowa ‘holistycznie’, czyli całościowo, czyli nie tylko o fizyczne symptomy się tutaj rozchodzi. Brak słońca i krótki dzień mogą powodować znacznie poważniejsze skutki, aniżeli bakterie i wirusy czyhające w powietrzu. Czy wiedziałeś, że sezon zimowy to czas, kiedy popełnianych jest najwięcej samobójstw? To wyjątkowo trudny czas dla naszego umysłu, jeśli odpowiednio nie przygotujemy się do tego okresu.

Co jem w ciągu dnia? Wegetariański Foodbook

Zacznę od tego, że nigdy nie pomyślałabym, że kiedykolwiek napiszę taki artykuł. Nawet myśląc nad samym tytułem, uśmiechałam się mimowolnie. Co jem w ciągu dnia – wegetariański Foodbok? Ja Gosia, która gotować jakoś bardzo nie potrafiła, pisząca bloga o rozwoju osobistym, teraz będzie pisać o tym, co jadła w ciągu dnia! “Kogo to interesuje co Ty jadłaś?” – taki głos od razu pojawił się w mojej głowie. A interesuje! I czytelników bloga i subskrybentów kanału na YT – odpowiadam temu ograniczającemu głosowi. O dziwo, od razu się uciszył.

Czy warto przejść na wegetarianizm lub weganizm?

Nie jestem weganką. Nie jestem nawet wegetarianką. Ale nie lubię mięsa i go nie jem. Dlaczego zatem, na pytanie: „Czy jesteś wege?” odpowiadam: „nie”? Z dwóch powodów. Po pierwsze nie lubię przypisywać się do żadnych grup, bo po prostu nie lubię klasyfikacji. Po drugie zjem czasem jajko lub ser kozi, (zatem odpada weganizm), a nawet czasem zdarzy mi się zjeść rybę (odpada wegetarianizm). Widzisz, żadna ze mnie wegetarianka.

Przepis na długowieczność według Sardyńczyków, czyli jak żyć długo i zdrowo

Przy okazji odwiedzenia Sardynii, dowiedziałam się, że zajmuje ona zaszczytne miejsce wśród pięciu krajów należących do Niebieskich Stref (Blue Zones) rozmieszczonych na czterech kontynentach. Niebieskie Strefy to wyjątkowe miejsca, gdzie ludzie żyją nieprzeciętnie długo. I nie chodzi tutaj tylko o długość życia, ale też, o jakość. Bo cieszyć się jasnością umysłu, sprawnością fizyczną i ogólnym zdrowiem w wieku stu i nawet ponad stu lat, musisz przyznać, jest czymś wyjątkowym.