Jak mądrze korzystać z social mediów?

Drukuj Kategorie: Autor: Gosia

Witajcie Kochani z powrotem!

Słowem wstępu – trochę mnie tu nie było* i zdaję sobie sprawę, że strasznie zaniedbałam ten blog, w który jednak wsadziłam bardzo dużo swojego czasu, zaangażowania i serca. I powiem Wam, że im dłuższą miałam przerwę w publikowaniu i pisaniu, tym większą czułam presję, że to co teraz pojawi się na stronie powinno wynagrodzić ten cały czas, gdy na blogu nic się nie pojawiało. Innymi słowy: powinnam stworzyć artykuł idealny. I tak się nakręciłam w tym perfekcjonizmie, że nie pisałam nic, bo żaden z tematów nie wydawał mi się „godny” publikacji. Pomyślałam w końcu, że muszę coś napisać, choćby miał to być najsłabszy artykuł, to od czegoś trzeba zacząć. Bo jak to mówią – lepiej mieć coś nieidealnego, niż nie mieć czegoś perfekcyjnego. Czy jakoś tak… 😊

*jeśli mnie gdzieś obserwujecie, to zapewne wiecie, że mogę zgonić tę nieobecność na jedną z najsłodszych obecnie w moim życiu istotę.

Dzisiaj zatem o social mediach, a właściwie o Instagram’ie i Facebook’u. Zauważyłam po sobie, że bardzo łatwo jest spędzić tutaj o wiele za dużo czasu. Wchodzimy na moment na swoje konto, aby zobaczyć czy ktoś polubił lub skomentował nasze zdjęcie, a tu nagle widzimy nowe zdjęcia i relacje innych, i tak się zapętlamy, oglądamy, komentujemy, że nie zdajemy sobie sprawy ile czasu ta nasza rozrywka pochłonęła. A przecież moglibyśmy zrobić w tym czasie jakąś praktykę jogi czy zdrowy koktajl – wiadomo.

I żebyście nie myśleli – piszę o tym wszystkim z własnego doświadczenia. Sama przeszłam przez różne fazy i etapy korzystania z social mediów – od lubienia przez nieznoszenie, a teraz czuję, że jestem z nimi w naprawdę dobrych relacjach.

Dlatego poniżej chcę przedstawić Wam 4 sposoby jak mądrze korzystać z social mediów, które sama stosuję i które z całego serca Wam polecam. Bo nie musimy od razu rezygnować z naszej obecności w social mediach. Wystarczy, że podejdziemy do tego z głową.

 

Jak mądrze korzystać z social mediów?

 

Nastaw czas na skrolowanie i ustal limity

Ile czasu możesz codziennie poświęcić na przeglądanie zdjęć, odpisywanie na komentarze czy wiadomości? Uwierz mi, gdybym nie ustalała sobie limitów, mogłabym to robić po 12 godzin dziennie. Nie będę pisała jak męczące jest to dla naszego umysłu, bo przecież cierpią na tym również oczy jak i nasze kręgosłupy. Dlatego tak ważne jest, aby mieć świadomość – jak dużo czasu potrzebujemy i możemy spędzić na danej stronie czy w serwisie.

Zanim ustalisz limity, warto najpierw zaobserwować jak to jest u Ciebie obecnie z tym czasem? W tym celu możesz ręcznie zapisywać (za każdym razem!) czas – od momentu wejścia na daną stronę, do momentu jej opuszczenia, a na koniec dnia podliczyć ile tego wyszło. Powiem Ci tak… możesz się zdziwić!

Jeśli obawiasz się, że możesz zapominać o zapiskach czy sprawdzaniu czasu, możesz zainstalować aplikację (np. Screen Time dostępne na Iphonie), która będzie odliczała Twój czas spędzony w  danych social mediach.

 

Zrób sobie detoks jednodniowy

Uwielbiam przeglądać komentarze pod moimi zdjęciami, odpisywać na wiadomości, oglądać relacje. Ale też uwielbiam te dni, gdy mówię sobie: dzisiaj dzień bez internetu! Dzisiaj masz w 100% poświęcić swoją uwagę sobie i swoim myślom oraz swoim bliskim i byciu z nimi.
Od samego rana telefon jest w trybie samolotowym, i tak zostaje zazwyczaj do wieczora (jeśli jest to dzień tygodnia) lub do dnia następnego (jeśli jest to weekend).

Nie musisz oczywiście od razu znikać z internetu na cały dzień, możesz zniknąć tylko z Instagram’a i Facebook’a. Zauważ wtedy jak często w ciągu dnia sięgasz po telefon, aby otworzyć tę stronę? Ile więcej udało Ci się zrobić, rezygnując z przeglądania zdjęć innych osób? Jak się czujesz po taki ‘detoksie’? Uwierz mi, to będzie bardzo ciekawe doświadczenie!

 

Przestań obserwować

Chyba nie sądziłeś, że pojawi się taki punkt? A jednak! Chcę tutaj zachęcić Cię do przejrzenia (jeśli masz więcej czasu) kont, które obserwujesz i sprawdzenia czy nadal są one dla Ciebie wartościowe i inspirujące. Czy dają Ci radość? Czy treści, które się tam pojawiają nadal wzbudzają Twoją chęć i motywację? Jeśli nie – wiesz co zrobić.

Tylko proszę nie popadaj w kolejne błędne koło – teraz przejrzę dokładnie profil tej osoby i spędzę na telefonie kolejne 3 godziny… Raczej zrób tak: szybki rzut okiem – podoba się? Zostaje. Nie podoba się? Przestaję obserwować. To ma być krótka decyzja oparta na pierwszym skojarzeniu.

Z kolei dla osób wiecznie nie mających czasu (a ja do nich się zaliczam) polecam metodę małych kroków – czyli przeglądając na bieżąco zdjęcia i treści innych osób, zauważ czy nadal Cię interesują, czy wywołują Twój uśmiech czy wręcz przeciwnie. Jeśli tylko poczujesz niechęć do któregokolwiek ze zdjęć czy treści – przestań obserwować; i tak do momentu, aż na Twojej tablicy będą pojawiać się tylko pożądane treści osób, które lubisz, cenisz czy tez które Cię inspirują.

 

Bądź realistą!

 

Ten punkt jest niejako powiązany z poprzednim, jednak nie mogłam go pominąć, bo jest super ważny! Czy zdajesz sobie sprawę, że nie wszystko co widzisz to prawda? Powiesz, no pewnie! Ale jednak nasz umysł nie zawsze tak to odbiera.

Widzisz idealne życie kogoś innego i myślisz sobie jakie Twoje jest beznadziejne. Po pierwsze, pamiętaj proszę, że najczęściej to co pokazujemy publicznie to wycinki naszego życia – i to zazwyczaj te najlepsze. Czyli, jeśli np. podwinie nam się noga, jest nam źle itp. to niekoniecznie chcemy dzielić się w tym social mediach, prawda?

Dlatego, najważniejsza sprawa – nie porównuj się do człowieka po drugiej stronie ekranu, bo ten człowiek zapewne również ma swoje troski i problemy, ale może niekoniecznie chce o nich pisać. A jeśli oglądając „idealne życie” kogoś innego nachodzą Cię przykre myśli i nie czujesz się z tym najlepiej, patrz punkt wyżej – po prostu przestań obserwować.

 

Odnosząc się na koniec do ostatniego punktu – ze swojej strony staram się mówić, pisać nie tylko o radosnych i szczęśliwych dla mnie momentach. Na swoim Instagram’ie często poruszałam już trudniejsze tematy bądź po prostu cięższe dla mnie chwile (jak np. wtedy gdy dowiedziałam się o cukrzycy ciążowej czy też o trudnym dla mnie porodzie).

Myślę, że warto, aby pokazywać, że nasze życie nie składa się tylko z pięknych krajobrazów,które odwiedzamy (choć bardzo lubię dzielić się z Wami zdjęciami z moich podróży), obłędnie wyglądającego jedzenia (choć uwielbiam przeglądać takie zdjęcia, bo sama nie potrafię wyczarować na talerzu takich cudów) czy też idealnie wyrzeźbionych mięśni (choć bardzo podziwiam takie osoby).

Dlatego, bądź szczery ze sobą w kwestii tego, kogo i co obserwujesz i rezygnuj z wszystkiego co nie daje Ci szczęścia, ale też bądź szczery w kwestii tego co sam dodajesz od siebie. Czy Twoje treści są zgodne z tym jak wygląda Twoje życie? Czy być może masz tendencję do mocnego ubarwiania rzeczywistości? Pamiętaj, że tam po drugiej stronie też jest człowiek, możliwe, że bardzo podobny do Ciebie – ze swoimi troskami jak i pięknymi chwilami. Dlatego zastanów się, jak możesz dzisiaj zainspirować tego człowieka, wywołując uśmiech na jego twarzy i pokazując mu, że kawałek swojego „prawdziwego” życia?

 

Proszę o pomoc 😊

Jeśli dotrwałeś do tego momentu, to przede wszystkim bardzo Ci dziękuję! Planuję dodawać treści regularnie i mam nadzieję, że uda mi się dotrzymać słowa 😊. Potrzebuję jednak Twojej pomocy. A mianowicie podpowiedź… z jakich treści najbardziej cieszyłbyś się na tym blogu? O czym najbardziej chciałbyś poczytać? Jakie tematy Cię interesują, które mogę poruszyć i które są w zasięgu mojej wiedzy i doświadczenia?

Czy tematy okołojogowe? Jeśli tak to podejście bardziej praktyczne czy teoretyczne? Czy może coś z zakresu żywienia? Zdrowe przepisy albo ciekawe wzmianki na temat danych produktów? A może recenzje książek? Może interesuje Cię coś bardziej prywatnego z mojego życia? Albo jeszcze coś innego? Daj proszę znać, a będę Ci po stokroć wdzięczna i myślę, że razem na tym skorzystamy 😊.

Kup licencję

Podobne wpisy