9 sposobów na wiosenny detoks, czyli bezpieczne i przyjemne oczyszczanie organizmu

Drukuj Kategorie: Autor: Gosia

Wiosna w pełni! W końcu odstawiłam swoją suplementację witaminą D i mogę cieszyć się tą „prawdziwą” wytwarzaną przez promienie słońca :). Ale nie o witaminach dzisiaj, lecz o łagodnym oczyszczaniu organizmu. Temat jest idealny właśnie na wiosnę, bo po zimie warto zrobić porządek nie tylko w swoim domu czy piwnicy, ale też w organizmie!

Sposobów na oczyszczanie jest bardzo wiele, nie polecam jednak stosowania tych drastycznych (zwłaszcza bez konsultacji z ekspertem), tym bardziej, jeśli wcześniej nie poddawaliśmy się jakiemukolwiek procesowi oczyszczania. W tym przypadku nie myśl nawet o głodówkach czy dietach jednoskładnikowych, bo możesz sobie tylko zaszkodzić.

Dzisiaj dla wszystkich spragnionych detoksu proponuję niezwykle bezpieczną, ale też skuteczną metodę, którą sama przetestowałam i dlatego nie boję się polecić żadnego z niżej wymienionych punktów! Detoks na wiosnę? Naturalnie! Zaczynamy!

 

Detoks na dzień dobry

 

Woda z sokiem z cytryny. Zacznij swój dzień od szklanki gorącej wody z sokiem z cytryny, która ma wspaniałe właściwości odkwaszania organizmu i wzmacniania odporności oraz oczyszczania z toksyn. O tym jakże prostym, ale i niezwykłym w swoich właściwościach napoju pisałam na blogu już tutaj.

 

Masaż szczotką na sucho. Masaż szczotką na sucho przed prysznicem zaczynając od stóp przesuwając się stopniowo kolistymi ruchami do góry, który wspaniale pobudzi krążenie dodatkowo usunie martwy naskórek, dzięki czemu poprawia wygląd naszej skóry, która staje się jędrna i sprężysta. Najlepiej szczotkować skórę rano, aby pobudzić nasze ciało i dodać nam energii.

Szczotkowanie ciała odkryłam przy okazji poznawania tajników ajurwedy. To właśnie z ajurwedy pochodzi szczotkowanie ciała na sucho, które uznawane jest przez ich nauczycieli za uzdrawiające. Masaż wykonujemy długimi, posuwistymi ruchami zaczynając od stóp, zawsze w kierunku serca. Należy uważać na znamiona i raczej omijać, aby niepotrzebnie ich nie podrażniać. Taki masaż może trwać od 5 do nawet 15 minut – w zależności ile masz czasu. Nauka ajurwedy zaleca dodatkowo, aby po takim masażu nasmarować ciało olejem sezamowym, a następnie wziąć prysznic.

 

Woda z octem jabłkowym. Ocet jabłkowy to moje odkrycie 2014 roku! Jeśli czytasz mojego bloga regularnie zapewne wiesz, że w każdym roku pojawiają się moje małe odkrycia związane z super zdrowymi produktami. Ocet jabłkowy to jeden z nich! Zwróć uwagę, aby był to ocet niefiltrowany i niepasteryzowany (a najlepiej ekologiczny), mamy wtedy pewność, że to pełnowartościowy produkt.

Swoją przygodę  z octem jabłkowym rozpoczęłam w znanych już Wam zapewne zmaganiach z cerą. Wtedy (a zresztą i nawet do dzisiaj) posłużył mi jako naturalny tonik do twarzy. Obecnie zewnętrznie stosuję ocet jabłkowy nieregularnie, a codziennie przygotowuję miksturę składającą się z jednej łyżki octu z ciepłą wodą i taki napój wypijam zaraz po przebudzeniu. Ocet jabłkowy pobudza przemianę materii, harmonizuje gospodarkę kwasowo-zasadową organizmu oraz usprawnia proces oczyszczania organizmu, a przecież o to nam w dzisiejszym artykule chodzi :).

 

Warzywa już od śniadania! Jedz dużo warzyw nie tylko w ciągu dnia! Zacznij swój dzień od zdrowej porcji warzyw – zwłaszcza tych zielonych, ponieważ to one zawierają chlorofil, który wspomaga procesy oczyszczania organizmu.

Pomysł na surowe śniadanie? Świeża sałatka warzywno-owocowa lub pyszny koktajl z warzyw i owoców, np. szpinaku, banana, gruszki i cytryny! Dodaj do tego zdrowe tłuszcze (migdały, siemię lniane) oraz białko (np. w postaci białka konopnego). Posiłki z dużą ilością świeżych warzyw i owoców to bomba witaminowa, która wzmocni Twój organizm oraz sprawi, że będziesz mieć więcej energii! A energia przyda Ci się już przy kolejnym punkcie…

 

Oddech, medytacja, joga. Bardzo dobrze jeśli znajdziesz o poranku chwilę dla siebie, może być to nawet 5-10 minut! Pamiętaj, że od czegoś trzeba zacząć :). Już w pierwszym dniu będziesz w stanie zaobserwować pierwsze małe oznaki kojącego wpływu pracy z własnym ciałem. Dzięki praktyce świadomego oddechu, medytacji czy jogi zyskasz nie tylko wyciszenie czy większą odporność na stres.

Głęboki oddech czy praktyka jogi to doskonały masaż dla organów wewnętrznych, które zostaną pobudzone do naturalnego oczyszczania się. To prostu więcej zdrowia :). Możesz na przykład przed praktyką jogi wyciszyć swój umysł poprzez pięciominutową medytację, a w trakcie wykonywania poszczególnych asan oddychać świadomie i głęboko.

 

 

Detoks w ciągu dnia

 

Ostropest plamisty. Ostropest plamisty ma działanie odtruwające oraz wspomaga regenerację wątroby. Ostropestem polecił mi zainteresować się mój lekarz, kiedy po długiej antybiotykoterapii moja wątroba była w bardzo złym stanie. Ostropest to naturalny, leczniczy produkt, który najlepiej kupować w ziarnach i samemu mielić, np. w młynku do kawy. O ostropeście powstał osobny wpis: Ostropest plamisty, czyli jak wyleczyć zaburzenia trawienia i wątrobę.

Ostropest możesz dodać do koktajlu, zupy czy sałatki. Ja dodaję go (do tej pory, pomimo, że moja wątroba ma się już bardzo dobrze!) do porannej porcji owsianki lub jaglanki.

 

Kiszonki. Jedz kiszonki, które naturalnie oczyszczają organizm z toksyn oraz zawierają cenne dla Twojego układu pokarmowego probiotyk. O kiszonkach pisałam w ostatnim artykule Jak kiszonki mogą uzdrowić Twoje ciało (i umysł!)? A naprawdę mogą!

 

Zioła. Pij herbatki ziołowe (polecam czystek, o którego wspaniałych właściwościach pisałam tutaj) oraz herbatę zieloną pomiędzy posiłkami. Naturalnie nie zapominaj o naturalnej wodzie mineralnej. Popijaj ją małymi łyczkami maksymalnie 30 minut przed posiłkiem oraz minimum godzinę po posiłku (a najlepiej odczekaj dwie godziny).

Tę zasadę znam z ajurwedy, która tłumaczy, że pokarm znacznie lepiej się trawi, a cenne składniki zostają lepiej przyswojone jeśli nie mieszamy jedzenia z dużą ilością płynów. Ponadto unikamy w ten sposób wzdęć, a co za tym idzie nieprzyjemnego poczucia dyskomfortu.

 

Jedz jak najwięcej produktów alkalizujących. O diecie odkwaszającej pisałam już tutaj. Znajdziesz tam listę produktów o działaniu zakwaszającym i alkalizującym organizm oraz wiele korzyści wynikających ze stosowania zasady 80/20.

 

Dodatkowo na czas detoksu CAŁKOWICIE zrezygnuj z:

 

  • Soli (i zamień ją na kurkumę, która wspaniale wspomaga proces oczyszczania organizmu
  • Czarnej herbaty, kawy i alkoholu
  • Cukru, białej mąki i żywności zawierającej te składniki
  • Mięsa i (w miarę możliwości) nabiału.

 

Wygląda to trochę jak dieta wegetariańska, więc jeśli nie miałeś z nią jeszcze do czynienia, taki detoks może okazać się dla Ciebie ciekawym doświadczeniem! Zaczynając przygodę z jogą zaczęłam zauważać, że po niektórych posiłkach czuję dyskomfort oraz znacznie trudniej wykonywać mi pewne pozycje. Zazwyczaj było tak właśnie po mięsie oraz innych ciężkich posiłkach. Podświadomie zaczęłam ich unikać i czułam się z tym coraz lepiej. Zyskałam lekkość i energię.

 

W tym samym czasie postanowiłam się oczyścić i przeprowadzić detoks na własnej skórze :). Mój detoks  trwał około dwóch tygodni, jednak zmiany, które zauważyłam już po tych dwóch tygodniach tak mi się spodobały, że większość zaleceń diety oczyszczającej postanowiłam zachować na dłużej. I tak mi zostało do dzisiaj.

 

Usłyszałam kiedyś od światowej klasy modelki – Mirandy Kerr o zasadzie, którą stosuje od lat. Chodzi właśnie o zasadę 80/20, co oznacza, że jeśli nasze całodniowe wyżywienie obejmuje 100% to 80% z tego powinno być zdrowe, bogate w witaminy i składniki mineralne, a 20% to suma, którą możemy spożytkować na mniej zdrowe produkty – takie, które po prostu bardzo lubimy i trudno nam z nich zrezygnować :).

Stosuję tę zasadę od jakichś 7 lat i nie odnoszę wrażenia jakbym sobie czegoś odmawiała, czując jednocześnie, że odżywiam się zdrowo i wartościowo. Tobie również polecam spróbować!

Ciekawa jestem jakie Wy macie sposoby na oczyszczanie organizmu? Jaką dietę na co dzień stosujecie i czym ona różni się od detoksu?

Zdjęcia: Justyna Zamara

Kup licencję

Podobne wpisy

  • Dorota

    Gosiu, super pomysły!
    Czy mogłabyś napisać, jakiej szczotki używasz do masażu, tzn, jaki rodzaj włosia. Wydaje mi się, że nie może być za twarde (boję się o naczynka) ale, żeby masaż miał sens, to też nie za miękkie.
    A co do wody z octem, to czy zastąpiłaś nią wodę z cytryną na czas detoksu tylko, czy w ogóle?
    Ja a propos detoksu, właśnie przymierzam się do uporządkowania domu, bo zdaje mi się, że bałagan i nagromadzone sterty rzeczy coś mi nie służą ;-)

    Dziękuję i pozdrawiam

    • Gosia Mostowska

      Dziękuję Doroto!

      Masz rację, twarda szczotka może podrażnić skórę, dlatego przy suchym masażu najlepiej sprawdzą się te miękkie lub średnie (chociaż mam znajomą, którą wykonuje taki masaż twardą szczotką z włókna agawy i jest zadowolona). Moja szzotka wykonana jest z włosia końskiego, polecam również szczotkę z TBS, jest bardzo wygodna i należy do tych miększych :)

      Wodę z octem wypijam tuż po przebudzeniu, następnie płuczę usta olejem (około 15-20 minut), a później wypijam ciepłą wodę z cytryną. W ten sposób postępuję już od kilku miesięcy i z pewnością szybko nie zrezygnuję :-)

      Bałagan w domu – bałagan w głowie! Tak przynajmniej jest u mnie :) Zatem porządek wokół, to dla mnie priorytet, gdyż często pracuję w domu. Chociaż nie wzięłam pod uwagę jednej rzeczy – dzieci, których jeszcze nie mam :-)

      Pozdrawiam ciepło!

      • Dorota

        Gosiu,
        Dzięki za odpowiedź!
        Utrzymanie porządku w domu z dziećmi zaprawdę nie jest proste. Z moich doświadczeń wynika,że trzeba podnieść swój próg tolerancji, zwłaszcza przy małych dzieciach, bo inaczej można sfiksować.
        Cóz, ja nie mogę zwalać całej winy na dzieci, bo sama mam bałagan w moich rzeczach i zgadzam się z Tobą, że ciąży on też na samopoczuciu i jasności myślenia ;-)…
        Pozdraiwam

  • Daria

    Malgosiu, zauwazylam (juz kolejny raz), ze wszelkie detoksy wywoluja u mnie bol glowy. Czasem miewam bole brzucha, dosyc upiorne. Po takim przezyciu nie jem przez dzien, dwa, i tylko pije wode. Najchetniej z cytryna. Drugiego dnia glowa mi peka! Czy jest na to logiczne wytlumaczenie? Czy po prostu ja tak mam?

    • Gosia Mostowska

      Dario,
      Odpisuję z opóźnieniem, nie mając pojęcia jak mi umknął Twój komentarz.
      Do rzeczy: ciekawi mnie, co masz na myśli pisząc “wszelkie detoksy”? Jak konkretnie “się oczyszczasz”? Nie spotkałam się jeszcze z takimi skutkami łagodnego oczyszczania organizmu, dlatego wolę zapytać jak to jest w Twoim przypadku.

      • Daria

        Witaj Gosiu!
        Gdy Disqus poinformowal mnie o wiadomosci od Ciebie, poczulam sie, jakby odezwal sie do mnie dawno niewidziany przyjaciel :-) Cudowne uczucie.
        Jesli chodzi o detoks, to nigdy nie przeprowadzalam zadnego celowo i swiadomie.
        Czasem mecza mnie bole jamy brzusznej (na ktore moj lekarz nie potrafi nic poradzic), wtedy rezygnuje z jedzenia i tylko pije. Bole brzucha przechodza, za to zaczyna okropnie bolec mnie glowa! Owszem, czytalam o kryzysach ozdrowienczych i przypuszczam, ze to taki wlasnie przypadek, ale szczerze mowiac nie radze sobie z cierpieniem.
        Wode z cytryna pijam co rano od kilku miesiecy. Prawdopodobnie to dzieki niej uniknelam grypy, ktora od tygodni “rozklada” moich znajomych.
        Czystek to ziolo, do ktorego dopiero sie przekonuje. Nie pije go regularnie, wiec nie potrafie powiedziec, czy mi sluzy.
        W okresie postu postanowilam jeden dzien w tygodniu oglosic “dniem o wodzie”. Znow pojawil sie problem bolu glowy. Z kazdym tygodniem mniejszy, wiec uznalam, ze utrzymam ten zwyczaj rowniez po Wielkanocy. Niestety ostatnio jestem wyjatkowo oslabiona (mam nadzieje, ze to tylko przesilenie wiosenne) i jesli nie zjem, slaniam sie przymroczona bolem.
        No i co Ty na to? Co robie nie tak? Jak moge sobie pomoc?
        Uciesze sie, gdy zechcesz mi cos poradzic.
        Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.

        • Gosia Mostowska

          Cieszę się bardzo, że tak zareagowałaś na moją wiadomość :-)

          Do rzeczy: nie jestem lekarzem, i mogę nie mieć pojęcia skąd u Ciebie takie objawy. Napiszę co ja zrobiłam ze sobą, kiedy zauważyłam podobne objawy u siebie, które powtarzały się w różnych sytuacjach (głównie mocne bóle brzucha). Od jakiegoś już czasu nie słucham tego co mówią czy piszą w mediach, ale słucham kogoś kto zna mnie znacznie lepiej: swojego ciała i sygnałów z niego płynących. Jeśli zauważyłam oznaki typu: bóle brzucha czy bóle głowy po jakimś konkretnym jedzeniu/piciu czy nawet czasem po spotkaniu z konkretną osobą, to wiedziałam że coś tu nie gra i muszę coś zmienić. W przypadku jedzenia to oczywiste – jakieś składniki pokarmowe mi nie służą, czegoś mój organizm nie trawi lub nie przyswaja w prawidłowy sposób. Również kiedyś miałam przygody z detoksami, typu “dzień tylko o wodzie:, ale czułam zbyt duży głód i brak energii – moje ciało domagało się pokarmu, który mu tę energię zapewni! Więc zrezygnowałam po pewnym czasie i zaczęłam czuć się dużo lepiej.

          Dlatego jeśli miałabym dać Ci jakąkolwiek radę: słuchaj siebie. Sprawdzaj jak ciało reaguje na to co mu “fundujesz”. Boli Cię brzuch i/albo głowa? Coś jest nie tak. Może twoje ciało nie akceptuje tych jednodniowych głodówek? Po sobie widzę, że najwazniejsze to w mojej diecie są warzywa. Im więcej zielolistnych (przeróżnych sałat) i innych sezonowych warzyw tym lepiej się czuję.
          Przeanalizuj co zjadasz w ciągu dnia i zastanów się czy takie głodówki są Ci potrzebne? Jesli codziennie odżywiasz się zdrowo i dbasz o siebie toz czego tu się oczyszczać? ;-)

  • Gosiu,czytam Cie po rozpoczeciu dnia lyzeczka ostropestu popitego szklanka cieplej wody, popijajac w chwili obecnej skrzyp polny, wieczorem wypije tez pokrzywe :-) apropo kurkumy na konferencji dot dietetyki gerontologicznej pewna Pani prof rozwodzila sie nad jej cudownymi wlasciwosciami… zaczelam ja jesc do sniadanka do pomidorka z ziolami i pieprzem :-) hihi a apropo octujablkowego,moja babciarobi rrewelacyjny z obierkow jablek!! :)

    • Gosia Mostowska

      No i pięknie! Widzę cały czas u Ciebie postępy :)
      A ocet babci na pewno jest fantastyczny! Sama z chęcią zrobiłabym taki, gdybym miała dostęp do dobrej jakości jabłek, o które niestety trudno… Czy babcia czasem nie robi większej ilości tego octu i nie sprzedaje gdzieś? ;)

  • Joanna Reduch

    W koncu jakis sensowny sposob na oczyszczenie organizmu dla matek karmiacych😍