5 sposobów na to, aby zmotywować się do praktyki jogi (gdy naprawdę Ci się nie chce)

Drukuj Kategorie: Autor: Gosia

Co jakiś czas dostaję od Was zapytania, jak ja to robię, że wchodzę na matę codziennie (no prawie codziennie, bo 5-6 razy w tygodniu). Jak ja to robię, że przy małym dziecku i innych obowiązkach domowo-zawodowych nadal mam chęci na praktykę własną. A ja Wam powiem inaczej: gdybym nie miała na nią czasu i porzuciła ją całkowicie, nie wiem jak mogłabym być dobrą mamą, joginką i kobietą. Chodzi po prostu o to, że to właśnie te kilkanaście minut na macie daje mi energię do tego, aby funkcjonować ze spokojem i uśmiechem przez całą resztę dnia.

Zatem jeśli dla mnie jest to tak istotne i potrzebne, pomyślałam, że dla Was może okazać się bardzo podobnie. Tylko właśnie… jak tu wziąć się za siebie, wejść na tą matę i zrobić coś dla swojego umysłu, ciała i duszy? Przygotowałam dla Was 5 sposobów, które mam nadzieję choć w małym stopniu przyczynią się do tego, że będziecie coraz częściej rozkładać swoją matę z uśmiechem na ustach (albo chociaż rozciągać się w łóżku). Nawiązując do tego ostatniego punktu zacznijmy od małych przyjemności…



ZACZNIJ JUŻ W ŁÓŻKU

Zamknij oczy i skup się na oddechu, weź 5 głębokich oddechów, powolnie wyciągnij ręce za głowę, przeciągnij się, a następnie wykonaj skręt kręgosłupa – po prostu przełóż ugiętą nogę na przeciwną stronę (prawą na lewą, lewą na prawą) i zostań tak na 1-2 oddechy. Podziękuj w myślach za spokojną noc i poczuj jak zupełnie inaczej można zacząć dzień!

Taka poranna praktyka, zanim zrobisz cokolwiek innego, zmotywuje Cię do dalszych świadomych momentów w ciągu dnia (i może właśnie do wejścia na matę), bo poczujesz zupełnie inną jakość energii – już od samego od rana! fajnie, nie? :)



ZACZNIJ OD CZEGOŚ MAŁEGO

Jak już się zdecydujesz, zacznij na spokojnie. Od 5-10 minut. Wejdź na matę, poodychaj, przeciągnij się w jedną i drugą stronę, wykonaj kilka wygięć kręgosłupa (krowa-kot), skłon czy nawet pozycję dziecka. A jeśli poczujesz chęć na więcej, możesz wybrać swoją ulubioną praktykę z YT (albo jakąkolwiek w ciemno – to może być ciekawe doświadczenie!) i dać sobie jeszcze więcej miłości i wsparcia podczas kolejnych minut (a może nawet godzin? Podobno są tacy, co i potrafią 2 godziny spędzić na macie).

Pamiętaj, ze najtrudniej jest po prostu zacząć, więc gdy rozłożysz już matę i na nią wejdziesz, masz połowę sukcesu za sobą!



MOTYWUJĄCE DŹWIĘKI

Jeśli jednak mimo wszystko nie masz ochoty wejść na matę nawet na 5 minut, możesz wykorzystać potęgę dźwięku. A mianowicie posłuchać, lub po prostu włączyć muzykę, która będzie tłem dLA innych czynności. Niech to jednak będzie muzyka, która dobrze Ci się kojarzy, która wprawia Cię w pozytywny nastrój i jednocześnie – przy której nogi same zaczynają się poruszać. Są z pewnością takie utwory w Twoim życiu, których już pierwsze nuty wywołują uśmiech na Twojej twarzy i poruszenie w ciele. Wykorzystaj to!

Ja swego czasu właśnie w ten sposób motywowałam siebie do praktyki – od razu po wyjścia z łóżka, włączałam muzykę – czasem były to mantry, gdy miałam ochotę na spokojniejszą praktykę, a czasem coś bardziej żywiołowego jak Agnieszka Chylińska (serio, jeśli chcesz zobaczyć jak wygląda praktyka jogi do utworu Agnieszki Chylińskiej zajrzyj tutaj: https://www.instagram.com/p/ByzbwWqFn36/), a czasem muzyka klasyczna, która za każdym razem przenosi moją praktykę na inny poziom.

Jeśli praktykujesz ze mną na YT, to na pewno zauważyłeś, że w tych filmach wykorzystuję różną muzykę. Często ma ona właśnie za zadanie wywołać w nas uczucie poruszenia, motywacji, miłości czy nowej energii!



Z KIM SIĘ ZADAJESZ…

Czy słyszałeś o tym, że przejmujesz cechy i zachowania 5 osób, z którymi najczęściej masz kontakt? A teraz zastanów się, kim są te osoby w Twoim życiu? Czy motywują Cię do stania się lepszym człowiekiem, czy raczej… nic nie robią? Nie chodzi oczywiście o to, aby zaraz wyeliminować te osoby ze swojego życia, ale raczej o to, aby być tego świadomym i świadomie poszukać w swoim otoczeniu takich osób, które chcą robić, lub już robią to, do czego Tobie motywacji brakuje.

Jako że dzisiaj rozmawiamy o praktyce jogi, to naturalnie nie mogłabym nie wspomnieć o grupie Joginek i Joginów działającej na Facebooku ( https://www.facebook.com/groups/937273756408877/?ref=bookmarks), która stanowi wspaniałe źródło wsparcia, wzajemnej motywacji i potrzebnej wiedzy. Jeśli w Twojej okolicy zatem nie masz nikogo, kto wyraża podobne zainteresowania do Ciebie, zaprzyjaźnij się z kimś przez internet, a kto wie co z tego wyjdzie? Czasem mamy kogoś takiego tuż za rogiem, a dowiadujemy się o tym poznając te osobę w internecie. Wtedy z taką osobą możemy umówić się na wspólną praktykę: w parku czy w ogrodzie, lub po prostu każdy we własnym domu – a później dzielimy się swoimi wrażeniami i wzajemnie się motywujemy. Robienie rzeczy w pojedynkę nie ma sensu, gdy naokoło jest tyle wspaniałych ludzi!



A W ZASADZIE… DLACZEGO?

Odnajdź swoje „dlaczego”. Dlaczego w zasadzie zależy Ci na tym? Dlaczego chcesz to robić? Jaki jest prawdziwy cel? To w zasadzie najważniejszy punkt, bo odpowiedź pochodzi wprost od Ciebie. Dla każdego człowieka to „dlaczego” może być czymś zupełnie innym. Dla jednych może być to aspekt ogólnego stanu zdrowia, dla innych może być to dobre samopoczucie po odbytej praktyce, dla jeszcze innych chwila sam na sam ze sobą.

Znajdź swój powód, a wtedy motywacja (taka prawdziwa wewnętrzna) będzie dla Ciebie czymś zupełnie naturalnym. A nawet jeśli nie – przypomnij sobie wtedy wszystkie swoje „dlaczego”. A nawet jeśli to nie pomoże… cóż. Może po prostu powinieneś odpuścić i dać sobie trochę czasu? Każdy człowiek ma w swoim życiu takie epizody, że mu się po prostu nie chce, nie dlatego, że to z lenistwa. Ale dlatego, że nasz organizm domaga się należnego mu odpoczynku. Zastanów się czy to przypadkiem nie dotyczy Ciebie.

PS ale też nie wykorzystuj tego zbyt często jako wymówki 😉

Kup licencję

Podobne wpisy