W jaki sposób kiszonki mogą uzdrowić Twoje ciało (i umysł!)?

Drukuj Kategorie: Autor: Gosia

Dzisiaj mam zamiar bronić naszego polskiego „super foods”, czyli super zdrowej żywności! „Kapusta kiszona polskim super foods? Dziewczyno… Super foods to jagody goji, nasiona chia, spirulina, chlorella, maca, jagody acai…”.

No tak, jak mogłam nie wziąć pod uwagę, że w dobie rozpowszechniania egzotycznej żywności mającej zapewnić nam super zdrowie, można łatwo zapomnieć o naszych polskich niezwykle wartościowych kiszonkach!

Absolutnie nie mam zamiaru zniechęcać nikogo do odstawienia super żywności zza granicy (sama wcinam nałogowo mikro algi i ashwagandę). Mam natomiast zamiar przekonać do ukłonu w stronę dużo tańszego, łatwiej dostępnego pożywienia z naszej rodzimej Polski!

Kiszonki zyskują największą popularność zimą, gdy cierpimy na niedostatek świeżych owoców i warzyw. Jako że wiosna w pełni, stęsknieni za świeżymi produktami mamy skłonność do ostawiania na bok kiszonek. A zaraz jak się dowiesz z dalszej części wpisu, o kiszonkach warto pamiętać cały rok!

 

Naturalny probiotyk

Kiszonki to naturalne probiotyk, które zapewniają odpowiednią florę bakteryjną w naszych jelitach. Jest to podstawowy warunek zdrowia, bo zdrowe jelita to dobre samopoczucie, zdrowa skóra i silne ciało! Badania ponadto podają, że na układ odpornościowy aż w 70-80% wpływa – nic innego jak stan naszych jelit. Zatem zdrowe jelita – zdrowie w całym ciele!

Jako że wiele osób cierpi z powodu złej flory bakteryjnej (spowodowanej przez stres, przetworzone jedzenie czy antybiotyki) takie choroby jak astma, alergie pokarmowe, trądzik, depresje czy zaburzenia trawienia stają się coraz popularniejsze.

Jedząc kiszonki wspomagasz swój układ pokarmowy i jest to bodajże najważniejszy powód dla którego powinieneś wprowadzić do swojej diety kiszone ogórki (które są przecież przepyszne). Co więcej zdrowe jelita wpływają również na zdrowy umysł. Dzieje się tak dlatego, że prawie każda dysfunkcja mózgu ma swój początek… w przewodzie pokarmowym. Może słyszałeś powiedzenie o tym, że jelita służą nam jako drugi mózg ostrzegając nas, że coś nieprawidłowego dzieje się w naszym ciele?

Chcesz poznać kolejne powody?

 

Kiszonki przyczyniają się do zgrabnej sylwetki

A zgrabna sylwetka to również zdrowe ciało i zdrowy umysł. Kiszonki są niezwykle niskokaloryczne! Łyżka kapusty to tylko 12 kalorii, a jeden średni ogórek kiszony ma ich zaledwie 7. Ponadto kiszonki zawierają mniej cukru niż ich świeże odpowiedniki, ponieważ cukry w trakcie kiszenia przekształcają się w kwas mlekowy.

 

Błonnik i kwas mlekowy dla dobrego samopoczucia

Jeśli interesujesz się zdrowym odżywianiem, z pewnością wiesz, że błonnik spełnia rolę niejako „zapychacza”, pęczniejąc w żołądku, dzięki czemu Ty możesz dłużej czuć satysfakcję z ostatniego posiłku. Ponadto błonnik wraz z kwasem mlekowym obecnym w kiszonkach wzbogacają florę bakteryjną, regulując perystaltykę jelit i zapobiegając zaparciom (znowu lepsze samopoczucie!).

Co więcej kwas mlekowy zapewnia nam swego rodzaju detoks, gdyż działa odtruwająco, oczyszczając organizm z toksyn oraz przywracającniezwykle ważną dla zdrowia równowagę kwasowo-zasadową, o której więcej pisałam tutaj.

 

Spora dawka witaminy młodości

Tym razem mowa nie o witaminie E (która również nazywana jest witaminą młodości), ale o często niedocenianej witaminie C. Co ciekawe, kiszona żywność zawiera więcej witaminy C niż jej świeże odpowiedniki. Wyobraź sobie, że już 5 łyżek kapusty kiszonej dostarcza dziennego zapotrzebowania na tę cenną witaminę! A witamina C wspaniale wzmacnia nasz układ immunologiczny, zwiększając odporność na infekcje (mniej przeziębień!).

 

Wspomina się również o właściwościach antynowotworowych, jednak ilość badań w tym zakresie jest jeszcze zbyt mała, aby głośno o tym mówić.

 

Co jeszcze ważne, kiszonki należy zjadać w postaci surowej, gdyż podgrzewane czy gotowane tracą większość swoich zdrowotnych właściwości. Pamiętaj jednak, żeby spożywać je z umiarem, gdyż jedzone w nadmiernych ilościach mogą przyczynić się do wzdęć i nieprzyjemnych gazów.

Ponadto Twój organizm potrzebuje czasu, aby się do kiszonek niejako przyzwyczaić. Oznacza to tyle, że jeśli wcześniej unikałeś kiszonek, teraz po spożyciu nawet małej ilości, możesz czuć nabrzmiały brzuch. Jednak w miarę regularnego spożywania Twój brzuszek stopniowo przywyknie do tego jakże zdrowego pożywienia.

 

Jak jeść kiszonki?

Najlepiej regularnie :). Moja ulubiona przekąska „kiszonkowa” to kapusta kiszona, starta na drobnej tarce marchew, starte lub pokrojone drobno jabłko, a wszystko w oprawie świeżo zmielonego siemienia lnianego, odrobiny oliwy i miodu lipowego (to mój ulubiony!). Pycha!

Poza tym uwielbiam wcinać kiszne ogórki – pasują do wszystkiego (no prawie). Słyszałam również o kiszeniu owoców, jednak nigdy nie próbowałam. Może ktoś z Was ma więcej doświadczeń w tym zakresie?

Kup licencję

Podobne wpisy

  • Martynika

    Hej Gosiu ! Miałam ostatnio wykładał na temat suplementacji, probiotykach i jelitach. Znany doktor, który nam o w tym wszystkim opowiadał, powiedział również, że teraz większość produktów zamiast kiszonych, jest kwaszona….. co nie jest korzystne dla jelit. Trzeba dokładnie czytać etykiety, mam nadzieję, że będą zgodne z prawdą! Jesteś niesamowita :)

    • Gosia Mostowska

      Martyniko, niestety tak właśnie jest. Dlatego warto poszukać takich produktów z dobrego, zaufanego źródła, albo ukisić samemu w domu :)